IV NIEDZIELA ADWENTU

EWANGELA (Łk 1, 26-38)

Wszystko dokonało się cicho i pokornie, najprawdopodobniej jako mistyczne przeżycie Maryi. Nie było kamer ani korespondentów. A jednak pomimo to w świecie chrześcijańskim zwiastowanie nabrało ogromnego rozgłosu, ale tego właściwego, ponieważ dotyczy sprawy kluczowej dla ludzkości: na świat przyszedł Zbawiciel, aby pojednać ludzi z Bogiem. Przyszedł zwyczajnie, cicho i niezauważalnie, zdany na zgodę człowieka – Maryi.